Architektura dworu

Historycznie pojecie „dwór” używane było na określenie całego zespołu rezydencjonalnego powiązanego z folwarkiem i wsią. Oznaczało kompleks zabudowań mieszkalnych i gospodarczych wraz z otoczeniem. Centralny budynek założenia, zamieszkiwany przez właściciela, określany był pojęciem dom pański lub krócej dom.

Image

W sposób naturalny założenia dworskie powstawały, gdy właściciel lokowaną wieś wybierał na swoja siedzibę. Powstawały także w drodze przekształceń gospodarstw sołeckich wykupywanych przez właścicieli wsi w dobie rozwoju gospodarki pańszczyźnianej. Brak wzmianek źródłowych sprawia że o początkach dworu w Komborni możemy jedynie wnioskować na podstawie różnych poszlak.

 

Niektórzy skłaniają się do twierdzenia że pierwotne założenie w Komborni istniało już w XVI wieku i miało charakter dworu obronnego. Zwykle dwór taki składał się z jednego bądź kilku budynków z tzw. „domem wielkim” w centrum. Otaczany był częstokołem, z silnych, górą ostro ściętych, dębowych bali oraz bastionami („bojnicami”). Wjazd ochraniała brama, w której lokowano izbę-strażnicę określaną pojęciem „samborz”. Jako ciekawostkę można przytoczyć przekazy, według których czuwający w samborzu strażnicy (najczęściej okoliczni chłopi) mieli obowiązek grania na instrumentach (piszczałkach) i śpiewania, by pan cały czas miał pewność ze nie śpią tylko czuwają. Całość założenia dla lepszej obrony otaczana była okopem z fosą i wałem ziemnym, lub wykorzystywała obronne elementy naturalnego ukształtowania terenu. Takie rozwiązanie czyniło z siedziby pańskiej samodzielna forteczkę zdolna obronić mieszkańców przed nieprzyjacielem.

Analizując położenie dworu w Komborni trudno oprzeć się wrażeniu, że to właśnie elementy ukształtowania terenu ułatwiające ewentualną obronę zdecydowały o takiej a nie innej lokalizacji założenia. Nadto, w dzisiejszych stawach widać być może resztki dawnej fosy okalającej założenie.
Choć Kombornia lokowana była w czasach Kazimierza Wielkiego, to po raz pierwszy informacja o istnieniu założenia dworskiego pojawia się dopiero w akcie kupna Komborni przez Adama Urbańskiego z roku 1756. Badania archeologiczne wskazują na XVII wieczny wątek murów domu pańskiego, spichlerza i piwnicy oficyny, co pozwala cofnąć czas ich powstania, co najmniej o sto lat przed datę powyższego aktu, a wiec do czasów, w których ukształtował się wzorzec szlacheckiej siedziby o charakterze domu otwartego. Siedziby:

  • Obywatela, który dla spraw publicznych często gości u siebie innych Panów Braci,
  • Rycerza, który dla obrony ojczyzny w każdej chwili opuścić gotów gości, by stanąć do obrony Ojczyzny w potrzebie,
  • Rolnika na koniec, który dzień zaczyna od obejścia lub objechania swoich dziedzin, a ziemia jest ekonomiczna podstawą bytowania.

Image

Spełniające takie postulaty siedziby pojawiają się, na większa skalę, właśnie po połowie XVII wieku. Czasy panowania Jana Kazimierza (1648-1668) przyniosły, bowiem Rzeczpospolitej rozliczne wojny, w tym najbardziej niszczący potop szwedzki. Zrównał on z ziemią większość dworów, które będąc w przeważającej części drewniane, według złośliwych zasługiwały na miano ...”wielkiego stosu drewna modrzewiowego udatnie do podpalenia poukładanego”...
Z panowaniem Jana III Sobieskiego (1674-1696) nastały czasy względnej stabilizacji, a wraz z nią czasy wielkiej odbudowy. Pomocny w niej stał się pierwszy polski traktat architektoniczny, wydany w Krakowie przez nieznanego autora, w 1659 zatytułowany „Krótka nauka budowania dworów, pałaców i zamków, podług nieba i obyczaju polskiego”. Skodyfikowany w nim model dworu wyparł wkrótce inne, dotychczas spotykane, formy. Coraz silniejsza gospodarczo szlachta zaczyna aspirować do posiadania rezydencji podobnej dworom króla i senatorów. Dwór stał się więc pierwszą formą siedziby, gdy pałac (w mieście) był jeszcze rzadkością, a zamek reliktem średniowiecza, a wiec tworem zanikającym.

W najstarszej tkance architektonicznej dworu w Komborni odnajdujemy większość cech, jakimi charakteryzują się dwory budowane wedle „Krótkiej nauki...” w XVII wieku. Jest, więc budowlą murowaną (ściany z cegły, do fundamentów użyto kamienia), trzytraktową, ściśle osiowa i symetryczną z dwoma alkierzami po bokach i gankiem na osi głównej. Pierwotnie był zapewne parterowy. Chcąc zobaczyć go takim, jakim widzieli go goście podjeżdżający pod dwór przed trzema wiekami trzeba pójść do ogrodu i spojrzeć na widoczna stąd elewację wschodnią, gdyż to ona była niegdyś frontową.

Image

Z ganku wchodziło się do ogromniej sieni, która była największym pomieszczeniem dworu, ciągnąc się na przestrzał domostwa. Dzieliła ona dwór symetrycznie na dwie części. Pełniła zarówno funkcję reprezentacyjną jak i utylitarną. Sień, wzorem dziedzińców zamkowych, służyła za punkt zborny. Tu odbywały się sąsiedzkie sejmiki, tu gromadziła się czeladź w razie alarmu, tu gotowała się wyprawa zajazdowa czy myśliwska, tu wreszcie pokotem na słomie spali goście w czasie wesel, festynów czy pogrzebów.

By sprostać takim potrzebom musiała być dostatecznie obszerna. To też predestynowało ją do pełnienia funkcji reprezentacyjnej. Wchodzący w sień dworu powinien był od razu, po jej wyglądzie, poznać, u kogo gości. Jej wystój świadczył, bowiem o pozycji i zasobności gospodarza. Tu przede wszystkim spotkamy kamienne i polichromowane stropy. Bielone ściany suto zdobiono wschodnimi tkaninami. Na nich prezentowano zdobyczną broń, trofea myśliwskie i portrety zasłużonych przodków. Dekoracje rzeźbiarskie zdominowane są motywami heraldycznymi i alegorycznymi.
Sień ogrzewał ogromny kominek, czasem występujący wspólnie z piecem.
Pod ścianami stały skrzynie, ławy, także okryte kobiercami, gotowe w każdej chwili posłużyć za stół, siedzisko lub miejsce do spania. Bardzo dobrze klimat tego miejsca oddał Sienkiewiecz odmalowując czytelnikom sień w rozłogach w „Ogniem i Mieczem”.

Dwory, podlegając ewolucji, w XVIII wieku przekształcają się w budowlę dwutraktową z bogatszym programem. Obowiązujące nadal zasady symetrii podkreśla wyższa cześć środkowa elewacji. Sień skraca się i mieści w pierwszym trakcie od wejścia, ustępując miejsca „świetlicy”, której nazwa ewoluuje dalej do bliższego naszym czasom salonu. Nadal obowiązujący pozostaje podział na dwie strony, ale wzbogaca się program funkcjonalny pomieszczeń. Po jednej stronie pojawiają się, obok pokojów sypialnych, garderoby, komory i gabinet, czasem kaplica. Po drugiej zaś wyodrębniano cześć gospodarczą, gdzie mieściła się kancelaria, izba czeladna, spiżarnia, kredens i czasami kuchnia. Ta ostatnia, jeżeli mieściła się we dworze lokowano ją w pierwszym pomieszczeniu na prawo od wejścia. Nowością są pojawiające się w XVIII wieku dwory piętrowe. Wraz z nimi dom pański zaczyna powoli ewoluować od sarmackiego domu otwartego w kierunku zamkniętego gniazda rodzinnego. Na parterze pozostają pomieszczenia pełniące funkcje reprezentacyjne, natomiast pokoje służące rodzinie przenoszone są na górę, przez co wydzielają się strefy publicznie dostępne i prywatne.

Ślady poważnej przebudowy dworu Komborni, idące z duchem wyżej opisanych zmian w architekturze dworów datowane są na przełomem wieku XVIII i XIX. Wydaje się, że można je wiązać z objęciem Komborni około 1803 roku przez Stanisława Urbańskiego. Kształcąc się w Warszawie, a następnie sprawując urzędy na dworze Stanisława Augusta Poniatowskiego, znalazł się on u źródła nowych mód i najnowszych prądów artystycznymi tego okresu. Nic, więc nie byłoby dziwnego w fakcie, że inspirowany nimi zechce zmodernizować rodzinną siedzibę. Przemurowano, więc dawną sień na parterze dzieląc ja na dwa pomieszczenia. Mniejsze od frontu i większe pełniące funkcje salonu od strony ogrodu. Ściany pomieszczeń parteru pokryto klasycystyczną polichromią podkreślającą ich reprezentacyjny charakter. Zapewne wtedy została też podniesiona cześć środkowa korpusu domu, co pozwalało rekompensować ubytek pomieszczeń spowodowany wydzieleniem większej strefy reprezentacyjnej na parterze.

Image

Możemy się tylko domyślać że klasycystyczną polichromię parteru dopełniały takież meble. Choć nie wyłącznie, bo trudno sobie wyobrazić by dom zamieszkiwany przez panów „milionowej fortuny”, co najmniej od trzech pokoleń, nie mieścił kolekcji wschodnich makat i dywanów, polskiej i obcej broni, dawnych skrzyń, cennych obrazów i mebli. Co do tych ostatnich mamy jedynie wzmiankę, iż w komborskim salonie stały trzy „biura”. Pod tym określeniem domyślać się możemy kolbuszowskich prasek z biurem, zapewne pięknie zdobionych skoro były godne prezentowania w salonie.
Stanisław Urbański nie przydał nic do majątku. Oddawał go w ręce swojego chrześniaka Feliksa w roku 1837 w stanie mocno podupadłym. Feliks czynił usilne starania o poprawę jego kondycji, ale znacznych prac we dworze nie prowadził.

W swoich pamiętnikach wymienia pobudowane budynki gospodarcze, o inwestycjach we dworze nie wspominając. W roku 1846 chłopskie gromady wielokrotnie pustoszyły dwór, grabiąc pieniądze i kosztowności, niszcząc meble, 800 woluminów z biblioteki oraz resztę wyposażenia. Oskarżony o przygotowywanie powstania Feliks został uwięziony. W tej trudnej sytuacji wydzierżawił Kombornie pierwszemu, kto się trafił. W dzierżawie pozostawała zapewne w latach 50-tych a może i 60-tych XIX wieku. Sprzeczne przekazy nie pozwalają na razie jednoznacznie tego określić. Znając sytuację galicyjskich majątków po uwłaszczeniu chłopów można się domyślać, że sytuacja dworu stale się pogarszała. Nie dziwi, więc brak śladów jakichkolwiek poważniejszych inwestycji.

Image

Okres stagnacji kończy się w latach 70-tych wraz z objęciem majątku przez Marię z Urbańskich Szeliską. Niewykluczone, że to nienajlepszy stan budynków dworu, sprawił, że dokonała tam tak znaczącej przebudowy.
Przed 1890 rokiem dobudowano więc do dworu ośmioboczną kaplicę, przekształcono oficynę w skrzydło dworu i wybudowano łącznik w postaci przeszklonego ogrodu zimowego. Niwelując różnice poziomów od strony elewacji południowej dodano taras wsparty na kolumnach. W nowym układzie frontową stała się elewacja zachodnia (dotychczas ogrodowa). Jedenastoosiowa elewacja zachodnia została wydłużona przez zrównanie jej z licem dwóch dwuosiowych alkierzy. Na siedmiu osiach środkowych akcentuje ją wgłębny portyk. W części środkowej tworzą go cztery spięte półkolistym łukiem, czworoboczne filary, po bokach zaś, dwie pary kolumn toskańskich. Dalsza konsekwencją przebudowy było wytyczenie nowego układu komunikacyjnego po zachodniej stronie dworu.

Charakteryzując się malowniczo zestawionymi bryłami, dwór w Komborni nawiązuje do nieregularnych willi włoskiego renesansu, na których wzorowała się architektura końca XIX wieku. Szukając rozsądnego kompromisu miedzy formą tradycyjną, ściśle osiową, a formami nowoczesnymi, plasuje się jako propozycja czegoś pośrodku między dworem a pałacem.

I takim podziwiamy go do dzisiaj, gdyż jakimś cudem nie zniszczyły go ani II wojna światowa, ani usilne starania władzy ludowej by służył jako magazyn zbożowy.

Źródła